The Glasgow Distillery Company to destylarnia, która na nowo tchnęła życie w whisky produkowaną w sercu Glasgow. Założona w 2012 roku przez trzech pasjonatów: Liama Hughesa, Mike’a Haywarda i Iana McDougalla, stała się pierwszą niezależną destylarnią whisky w Glasgow od ponad stu lat. Jej nazwa i lokalizacja nawiązują do historycznej gorzelni z XVIII wieku – Glasgow Distillery Company, zamkniętej ostatecznie w 1902 roku.
Dla wielu fanów whisky – w tym tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z tym trunkiem – beczki dębowe to synonim tradycji i jakości. To dąb (głównie amerykański i europejski) od dekad stanowi fundament dojrzewania whisky: to w nim aldehydy, taniny, ligniny i inne związki chemiczne z drewna współgrają z destylatem, nadając mu głębię, gładkość i bogactwo aromatów.
Vintage whiskey to nie tylko alkohol — to podróż w czasie. Wiele starszych butelek ma wyjątkowy charakter, pochodzący z epok, gdy destylarnie używały innych technik, surowców i warunków leżakowania, niż dziś. To unikat, który można legalnie kupić, spróbować i docenić — także w Polsce, choć należy pamiętać o specyfice rynku.
Jeszcze kilka lat temu samo pojęcie „whisky bez alkoholu” budziło uśmiech niedowierzania. Jak to możliwe – whisky, ale bez procentów? A jednak, podobnie jak piwa bezalkoholowe, tak i whisky 0% przeszła w ostatnich latach prawdziwą rewolucję. Dziś nie jest już ciekawostką, lecz pełnoprawnym trunkiem, po który sięgają koneserzy ceniący smak i aromat, ale niekoniecznie – działanie alkoholu.
Przez lata świat whiskey i bourbona był kojarzony głównie z męskimi nazwiskami, tradycyjnymi etykietami i starymi destylarniami prowadzonymi od pokoleń przez tych samych właścicieli. Jednak ostatnia dekada pokazała, że ten obraz staje się coraz mniej aktualny. Coraz więcej marek prowadzonych przez kobiety zdobywa uznanie zarówno wśród koneserów, jak i osób dopiero odkrywających świat whiskey.
Ich trunki zachwycają nie tylko smakiem, ale też odwagą w eksperymentowaniu i dbałością o każdy detal — od doboru beczek po sposób komunikacji. Oto kilka wyjątkowych marek, które warto poznać.
Foxes Bow – irlandzki duch w nowoczesnym wydaniu
Foxes Bow powstało z połączenia tradycji irlandzkiej whiskey i chęci odkrywania nowych smaków. Marka została założona przez Alicę Carroll i Tony’ego Foote’a w 2021 roku i już rok później zdobyła Złoty Medal na Irish Whiskey Awards. Ich whiskey dojrzewa w beczkach po żytniej whiskey, sherry i bourbonie, co nadaje jej złożony, nieoczywisty charakter.
Catoctin Creek – rzemiosło z pasją
Współzałożona przez Becky Harris destylarnia Catoctin Creek słynie z wykorzystania lokalnych surowców i długiego procesu gotowania zacieru. Efektem są unikalne trunki, takie jak sześć lat leżakowany Rabble Rouser czy pikantny Hot Honey Rye z dodatkiem miodu. Marka stawia na autentyczność i pełną kontrolę nad każdym etapem produkcji.
Abisola Whiskey – kobieca wizja klasyki
Marka założona przez Abisolę Abidemi to połączenie elegancji i łagodności. Whiskey ma delikatny, słodkawy profil smakowy z nutami wanilii, moreli i wafli. Cały proces – od receptury po marketing – pozostaje w rękach założycielki, co nadaje marce wyjątkowo osobisty charakter.
Uncle Nearest – hołd dla historii
Za powstaniem marki stoi Fawn Weaver, która przywróciła światu postać Nearesta Greena – pierwszego znanego afroamerykańskiego mistrza destylacji whiskey. Marka produkuje m.in. „1884 Small Batch” oraz „Straight Rye Whiskey”, stawiając na naturalność i brak sztucznych dodatków. Weaver angażuje się także w działania społeczne i funduje stypendia dla potomków Greena.
Backwards Distilling – kreatywność bez granic
Rodzinna firma z Wyoming, prowadzona przez Amber Pollock i jej rodzeństwo, to przykład marki, która łączy pasję z odwagą. W ofercie można znaleźć nietuzinkowe produkty, takie jak bourbon „Frankenbourbon” czy klasyczny gin o amerykańskim charakterze. Styl marki jest lekko buntowniczy i pełen humoru.
J.J. Corry – powrót do tradycji butelkowania
Louise McGuance przywróciła dawną irlandzką praktykę tzw. bonding’u, czyli dojrzewania i mieszania whiskey poza destylarnią. Jej trunki dojrzewają w beczkach po sherry, bourbonie, a nawet tequili. Efektem są zaskakująco złożone kompozycje smakowe.
Catskill Provisions – słodycz prosto z natury
Claire Marin połączyła dwie pasje – pszczelarstwo i destylację. W produktach marki, znanej również jako Pollinator Spirits, można wyczuć miód z jej własnych uli i syrop klonowy. Bourbon finiszuje w beczkach po klonowym syropie, co nadaje mu subtelną słodycz i głębię smaku.
Brenne – francuska delikatność
Za marką stoi Allison Parc, która zamieniła karierę baletnicy na świat whisky. Brenne to francuska whisky dojrzewająca w beczkach z dębu Limousin, stworzona z uwzględnieniem terroir – lokalnego klimatu i gleby. Charakteryzuje się kremową strukturą, waniliową nutą i wyjątkową łagodnością.
SIA Scotch Whisky – nowoczesne spojrzenie na Szkocję
Carin Luna-Ostaseski stworzyła blend szkockiej whisky dojrzewającej w beczkach po bourbonie. Jej celem było stworzenie trunku przystępnego, łagodnego, z nutą owoców i słodyczy. SIA to marka, która nie tylko produkuje whisky, ale również wspiera przedsiębiorców z mniejszości.
Boss Molly – nowa definicja bourbona
Trzy kobiety – Brandi Bowles, Kate Rosante i Victoria Horn – postanowiły przełamać stereotypy. Boss Molly to bourbon finiszowany w beczkach po brandy, z wyważonym profilem między wanilią, przyprawami i słodyczą. Branding marki to świeże, odważne spojrzenie na whiskey.
Milam & Greene – mistrzostwo w każdym detalu
Pod okiem master distiller Marlene Holmes i blenderki Heather Greene powstają bourbony o wyjątkowym charakterze. Marka słynie z finiszowania w beczkach po porto i dbałości o jakość na każdym etapie. Dodatkowo angażuje się w działania charytatywne wspierające lokalne społeczności.
Freeland Spirits – kobieca siła i elegancja
Destylarnia prowadzona przez Jill Kuehler i Molly Troupe to prawie w całości kobiecy zespół. Bourbon Freeland dojrzewa w beczkach po pinot noir, co nadaje mu wyjątkowy aromat i delikatność. Marka znana jest również z aromatycznych ginów i likierów.
Whiskey z kobiecą duszą
Coraz więcej kobiet nie tylko pije whiskey, ale też ją tworzy. Każda z wymienionych marek pokazuje, że tradycja i innowacja mogą iść w parze. Ich podejście odmienia oblicze całej branży – zarówno w warstwie smakowej, jak i kulturowej.
Nowe pokolenie kobiet w whiskey udowadnia, że pasja, kreatywność i odwaga potrafią być równie mocne jak dobry bourbon.
Źródło:
https://www.tastingtable.com/1831854/woman-owned-whiskey-bourbon-brands/
Szkocka whisky to coś więcej niż alkohol – to historia, tradycja i wyjątkowe rzemiosło destylatorskie, które kształtuje charakter każdej butelki. Od torfowych, dymnych Islay po owocowe i kwiatowe Speyside – wybór jest ogromny, a każda whisky opowiada swoją własną historię. W rankingu przygotowanym przez Tasting Table znalazły się 25 najbardziej rozpoznawalnych i lubianych whisky szkockich, które warto poznać zarówno dla smakoszy, jak i dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z tym trunkiem.
Whisky bezalkoholowa zyskuje coraz większą popularność – zarówno wśród osób, które rezygnują z alkoholu na stałe, jak i tych, które chcą zrobić przerwę, nie rezygnując przy tym z charakterystycznych aromatów i smaku. Podanie tego typu trunku może odbywać się z zachowaniem klasycznych rytuałów związanych z whisky, co dodatkowo podkreśla jej wyjątkowy charakter.
Whiskey to trunek z charakterem – ceniony przez koneserów na całym świecie za bogaty smak, głęboki aromat i wielowiekową tradycję. Ale jeśli dbasz o linię lub jesteś na diecie, z pewnością zastanawiasz się, ile kalorii kryje się w kieliszku tego bursztynowego alkoholu. Czy whiskey naprawdę tuczy? Jak wypada na tle innych alkoholi? Sprawdź wszystko, co musisz wiedzieć o kaloriach w whiskey.
Whisky bezalkoholowa, znana także jako whisky 0%, to propozycja dla osób, które chcą cieszyć się smakiem i aromatem klasycznego trunku, unikając jednocześnie działania alkoholu. Choć jej profil sensoryczny ma nawiązywać do tradycyjnego destylatu, proces produkcji i skład różnią się od oryginału.
Whisky od wieków kojarzy się z czasem, tradycją i beczką. Drewniane, najczęściej dębowe, beczki przez lata nadają trunkowi głębię smaku i aromatu. A co z whisky bezalkoholową? Czy również dojrzewa? Czy w ogóle może? To pytanie budzi kontrowersje i rozbudza wyobraźnię — szczególnie w dobie rosnącej popularności napojów 0%. Czas oddzielić fakty od marketingowych mitów.